Będę
prowadzić bloga o modzie, choć się na tym nie znam. Nie mam szafy pełnej
modnych dodatków, mam raczej ciuchy praktyczne! Gradacja rzeczy u mnie
wygląda następująca: outfity -> ciuchy domowe -> piżamy ->
szmaty do podłogi. ZAWSZE ale to ZAWSZE się gdzieś upie*dolę, wycieram
to i idę dalej. Na wakacje nie zabieram walizki pełnej ubiorów - TYLKO
RZECZY PODSTAWOWE. Nie jestem hejterem, jestem praktyczna.
